Przygarniesz lalę ?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą napaleniec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą napaleniec. Pokaż wszystkie posty

Sebastian i siostra kolegi



     Pewnego wczesnego, sobotniego popołudnia, dwudziestoparoletni onanista imieniem Sebastian, zabijał czas grając na komputerze. Niecierpliwie czekał na wieczór, ponieważ miał wtedy zamiar wypić sobie kilka piwek, masturbować się, a następnie obejrzeć jakiś film. Nie chciał jednak zaczynać swej jednoosobowej libacji już o tak wczesnej porze. W pewnym momencie rozebrzmiał sygnał telefonu, co ucieszyło chłopaka, gdy zobaczył, że to dzwoni Mirek – jego kolega, z którym umawiali się czasem w celu wspólnego spożywania alkoholu. Zapowiadało się zatem miłe spotkanie.
- Cześć Mirek – powiedział Sebastian do słuchawki.
- Siema Sebek! Co robisz?
- A… Nic. Tak się nudzę przed kompem...

Sebastian i mama



     - Gdzie idziesz, Sebuś? – spytała mama Sebastiana.
- Jak to gdzie? – odparł jej syn. – A gdzie zawsze chodzę o tej porze?
- Znowusz na piwsko idziesz z tymi swoimi kolegami? – kobieta załamała ręce.
- No a jak! – rzucił Sebastian, wychodząc z mieszkania i zamykając za sobą drzwi.
- Tylko nie pij za dużo! – krzyknęła mama, ale drzwi już trzasnęły za synem.
Kobieta sama już nie wiedziała, czy ma się cieszyć, czy smucić. Z początku – kiedy Sebastian poznał nowych kolegów – była zadowolona, bo do tej pory jej syn nigdy się z nikim nie zadawał. Był takim nieśmiałym samotnikiem, bez kolegów i koleżanek. Z drugiej strony jednak ci nowi koledzy rozpijali go – odkąd ich poznał, to co dzień wracał do domu pijany. Zaczynała się więc już martwić, że jej synek wpadł w złe towarzystwo.

Sebastian i rodzinna orgia



     Tradycją w rodzinie Sebastiana były częste familijne spotkania. W różne święta, urodziny lub imieniny często wszyscy członkowie się spotykali i hucznie obchodzili owe święto. Byli bardzo rodzinni. Tak też było teraz – zbliżała się Wielkanoc, więc cała familia zjechała się do babci Sebastiana, która w tym roku ją organizowała. Wujkowie, ciotki, kuzyni – wszyscy mogli się u niej pomieścić, gdyż mieszkała w wielkim domu na wsi. Wielki Piątek, Wielka Sobota i Wielka Niedziela przeleciały zwyczajnie, jak co roku – świąteczne śniadania, rodzinne spacery, pogaduchy itp. Zaskoczeniem był Wielki Poniedziałek, który zapisał się w pamięci większości gości.

     Tego dnia najwcześniej ze wszystkich gości wstał wujek Mietek, rodzinny dowcipniś.

Sebastian i ciocia Klaudia



     Sebastian był studentem trzeciego roku. Jego uczelnia znajdowała się dość daleko od jego domu, toteż ucieszył się na wieść, że jego ciotka, Klaudia, przeprowadza się do miasta. Jej nowe mieszkanie miało znajdować się niecałe pięć minut drogi od uczelni, więc mógłby na okienkach lub dłuższych przerwach wpadać do niej by coś zjeść, pogadać i odpocząć. Do swojego domu miał ponad pół godziny jazdy samochodem, więc nie zdążyłby tam jechać, a tak zawsze mógł wpaść do cioci. Klaudia słynęła z tego, iż była bardzo gościnna, więc sama zaproponowała Sebastianowi, by wpadał do niej jak będzie miał jakąś przerwę na uczelni, na co chłopak chętnie się zgodził. Zawsze gdy ją odwiedzał częstowała go obiadem i herbatą, rozmawiała z nim lub gdy był bardzo zmęczony pozwalała mu się zdrzemnąć na kanapie.

Sebastian i bratowa



     Marcin w wieku 24 lat pojął za żonę piękną, aczkolwiek niezbyt mądrą Paulinę. Jednak po co kobiecie rozum, ważne by ładnie wyglądała – myślał Marcin. Ona miała wtedy 21 lat. Naturalnie była blondynką, lecz farbowała włosy na czarno. Miała śliczną buźkę i seksowne ciałko. Jędrne piersi, krągły tyłek i zgrabne nogi. Gdyby tylko był pewny, że Paulina jest i będzie mu wierna, nic więcej nie trzeba by mu było do szczęścia, jednak tu zaczynały się schody. Do tej pory żona go niby nie zdradziła, ale tylko dlatego, iż cały czas jej pilnował. Wiedział, że gdyby tylko zostawił ją na jakiś czas samą, zaraz zaczęliby się kręcić wokół niej obcy faceci, którzy nawet przy nim często okazywali zachwyt na jej widok gwiżdżąc na nią na ulicy lub klepiąc ją po tyłku.

Sebastian i młodsza siostra



     Sebastian z dobrym wynikiem zdał maturę i dostał się na wymarzone studia. Cieszył się z tego powodu, lecz jeszcze bardziej cieszyła go perspektywa długich, paromiesięcznych wakacji. Uczelnia na którą się dostał, znajdowała się daleko od jego domu, więc postanowił w czasie tych wakacji zrobić kurs na prawo jazdy, by móc dojeżdżać na zajęcia samochodem. Dość szybko udało mu się zdać egzamin i odebrał prawo jazdy jeszcze parę dni przed końcem wakacji. Rodzice, w nagrodę za dobrze zdaną maturę, kupili mu auto. Małe, używane, ale grunt, że jeździło i teraz Sebastian nie musiał dojeżdżać na uczelnię zatłoczonymi autobusami. Sebastian był brunetem o piwnych oczach, niskim i chudym, oraz miał odstający, szpetny nos. Był zakompleksiony i nielubiany przez swoich rówieśników.

Sebastian i kuzynka



     Przyszedł grudzień, na zewnątrz spadł śnieg i dookoła było czuć świąteczną atmosferę. Zbliżało się Boże Narodzenie. 17-letni Sebastian wraz z rodziną – matką, ojcem i dwiema siostrami, jak co roku, zostali zaproszeni na święta do krewnych. Sebastian był szczupłym i niskim brunetem o piwnych oczach. Był wstydliwy i nieśmiały. Jego szkolni koledzy śmiali się ciągle z jego wątłej postury i odstającego, lekko skrzywionego nosa, przyprawiając go tym o kompleksy. Był nielubianym przez rówieśników samotnikiem.

     Na święta do krewnych Sebastiana zjeżdżało się zawsze mnóstwo ludzi, były to prawdziwie rodzinne święta. W tym roku nie było inaczej. Dzień przed wigilią, cała rodzina Sebastiana wyjechała do owych krewnych,

Sebastian i starsza siostra



     Sebastian urodził się w jednym z dużych polskich miast. Mieszkał wraz z rodzicami i dwiema siostrami w małym mieszkaniu w starym bloku. Był dosyć niskim i wątłym chłopakiem, o czarnych włosach i piwnych oczach. Miał odstający nos, z którego często śmiali się jego szkolni koledzy. Ubierał się niemodnie i był nieśmiały, wobec czego często bywał wyśmiewany w szkole. Już w podstawówce koledzy go nie lubili, często go bili i mu dokuczali, a dziewczyny patrzyły na niego drwiąco. Jako że jego ojca często nie było w domu, a starszy brat wyprowadził się od nich i zamieszkał ze swoją żoną, Sebastian wychowywał się głównie w żeńskim otoczeniu, ze swoimi dwiema siostrami i z matką – może dlatego był trochę zniewieściały. Skończył rejonową podstawówkę i gimnazjum, a teraz poszedł do najbliższego liceum,